TARGI KOSMETYKÓW NATURALNYCH

W związku ze zbliżającym się końcem roku, wiele osób dokonuje małych podsumowań minionych 365 dni. Nie jesteśmy wielkimi fanami szczegółowych rozliczeń, ale ten rok jest dla nas bardzo wyjątkowy i nie sposób przejść obojętnie wobec tego, czego dokonaliśmy. A trochę tego było 😉

Jak zapewne wiecie, 2 lata przygotowywaliśmy się do zaprezentowania Wam naszych produktów. A ponieważ nie ma lepszego sposobu na przedstawienie marki niż wzięcie udziału w dużych kosmetycznych targach, zakasaliśmy rękawy i w dość krótkim czasie pojawiliśmy się w trzech największych miastach w Polsce.

Na pierwszy ogień poszła Warszawa. - Ekocuda 2018

To były nasze pierwsze w życiu targi i byliśmy przygotowani na (prawie) wszystko. Po zapoznaniu się ze statystykami odwiedzin oraz z wcześniejszymi doświadczeniami kolegów po fachu, wiedzieliśmy, że za nic nie może zabraknąć nam towaru, bo nie będzie fizycznej możliwości, żeby ktoś nam go dowiózł. Tak więc zabraliśmy dużo kosmetyków. Za dużo. Po zapakowaniu naszego busa w towar, skrzynki, światła i milion innych rzeczy (przedłużaczy nigdy za dużo), patrząc na zapakowany po dach samochód, zgodnie ustaliliśmy, że połowa naszej ekipy do Warszawy pojedzie pociągiem. Dojechawszy na miejsce okazało się, że nie wzięliśmy naszego transportowego wózka. Cóż, wysiłek fizyczny jest jak najbardziej wskazany, więc przez dobrą godzinę nosiliśmy wszystko z podziemnego parkingu, do góry. Pomińmy temat zakwasów na następny dzień…

Złożywszy stoisko w całość, dopatrzyliśmy się ostatniej rzeczy, której nie mieliśmy. Nasi sąsiedzi po rozłożeniu swoich stanowisk i lad, nakrywali je folią malarską, zaklejali taśmą i wychodzili. Hmm… wówczas zrozumieliśmy co oznaczał wcześniej przedstawiony nam termin: „otejpować stoisko”. Szybko wyciągnęliśmy wnioski i z soboty na niedzielę przykładnie „tejpowaliśmy” wszystko jak leci. 

Wiedzieliśmy, że Warszawa stoi pod hasłem „będzie DUŻO”. Jednakże skala odwiedzin naszego punktu przerosła nasze wszelkie wyobrażenia. W tegorocznych warszawskich Ekocudach wzięło udział prawie 20 tysięcy osób. Dla nas świeżaków, było to absolutne morze ludzi. To były dwa bardzo wymagające, ale wspaniałe dni. Stolica bardzo ciepło i pozytywnie nas odebrała, spotkaliśmy się z bardzo miłym odbiorem naszych produktów i serce nam rosło, gdy słyszeliśmy, że długo czekali na taki produkt. Z targów wróciliśmy bogatsi o doświadczenie oraz kolejne pomysły, nad którymi już zaczęliśmy pracować.

II Wrocław - Natural Beauty

Do wrocławskich targów szykowaliśmy się krócej. Z racji niewielkiej odległości pomiędzy naszą siedzibą a stolicą Dolnego Śląska (oraz wyposażeni o wiedzę z Ekocudów) podeszliśmy do tego tematu spokojniej i nasz samochód nie został już przeładowany (tak, zabraliśmy wózek i folię…) oraz zorganizowaliśmy mniejsze stoisko. Pomimo odrobinę mniejszego metrażu, nasza wystawa cieszyła się równie dużym zainteresowaniem, a już największym hitem stał się krem na dzień oraz ikonografiki na tubach. Było nam przeogromnie miło, gdy po przetestowaniu naszych próbek, wracaliście do nas na następny dzień!

III - Poznań - Wege Festiwal

Tydzień po Wrocławiu, udaliśmy się do Wielkopolski. Poznań stanowił dla nas małe wyzwanie. Początkowo nie mieliśmy w planach odwiedzać tego fantastycznego miasta w tym roku, lecz po przeorganizowaniu planów, postanowiliśmy zjawić się i tam. Nauczeni małym doświadczeniem z dwóch poprzednich wystaw, postanowiliśmy dokonać zmiany i zmieścić się w osobówkę typu kombi. Pakując się, nie mieliśmy pojęcia, że najważniejszą rzeczą na tych targach będzie… światło! I nie przesadzimy twierdząc, że byliśmy najlepiej oświetlonym i widocznym punktem. Może właśnie dzięki temu znowu odwiedziliście nas tak licznie?

 

Ten rok był małą zapowiedzią tego, co szykujemy na kolejny rok – a będzie on dla nas bardzo intensywny i mocno wyjazdowy. Mamy nadzieję, że tak jak teraz, tak nie zabraknie i Was – naszego motoru napędowego, dzięki któremu możemy się rozwijać i stawać się coraz lepsi. Dziękujemy Wam ogromnie! I do zobaczenia!

Leave a Comment

Your email address will not be published.