Wraz z upływem lat, zmienia się stan skóry oraz jej potrzeby A ponieważ nie wszyscy znają typ swojej cery (ale już każdy doskonale pamięta swój wiek), aby ułatwić życie, producenci kosmetyków wprowadzili na etykiety cyfry, sugerujące grupę docelowych użytkowników.

Kremy –20, tak zwane kremy dla nastolatków. To zazwyczaj dobór przeciwtrądzikowych składników, o działaniu przeciwbakteryjnym i matującym nadmiernie świecącą się skórę.

Kremy +20, nawilżające i odżywiające skórę. Metrykalnie, to najlepszy czas, ponieważ już nie walczymy z trądzikiem, mamy jędrną skórę i przy pomocy składników aktywnych, podtrzymujemy ten efekt (to w teorii, praktyka jednak często pokazuje, że rzeczywistość jest zupełnie inna).

Kremy +30, zawierają więcej substancji przeciwzmarszczkowych, regenerujących, zmniejszających zaczerwienienia i przebarwienia.

Kremy +40, zazwyczaj kosmetyki od tej grupy wiekowej, są najlepsze ze względu na duże ilości składników aktywnych, które stymulują, podtrzymują i dbają o kondycję skóry.

Kremy +50 i więcej , ponieważ w tym okresie zaczyna się proces zanikania wytwarzania sebum przez gruczoły łojowe, te kremy są bardziej tłuste, odżywcze, napinające, nawilżające i likwidujące coraz bardziej widoczne przebarwienia.

 

Ten podział jest dość logiczny i funkcjonalny. Nie potrzeba przecież starszej, suchej skórze dokładać ściągających i przeciwłojotokowych składników, które są obecne w preparatach dla nastolatków; ani także nie ma większego sensu fundować młodym cerom silnie regenerujących kremów. Nie mniej jednak, takie ułatwienie jest… sztuczne. Bardzo często spotyka się kosmetyki dedykowane pewnej grupie wiekowej, które w rzeczywistości zawierają niewielką ilość składników aktywnych i niestety jedyne czego pomagają się pozbyć, to tylko pieniędzy z portfela. To dość brutalne, lecz w świecie kosmetyków ilość składników aktywnych, często przekłada się na jakość preparatu.

To prawda, że w każdej dekadzie życia mamy inne potrzeby, jednakże pewne cechy i problemy, mogą wystąpić na każdym etapie, np. trądzik, sucha, nadwrażliwa skóra, przedwczesne zmarszczki czy przebarwienia posłoneczne. W tych sytuacjach zasada cyferek na opakowaniach się nie sprawdza, bo nagle skuteczniejszym preparatem dla 20 – letniej skóry, okazują się kosmetyki z półki 40+. Z kosmetykami jest trochę jak z ubraniami. Nie każdy licealista nosi rozmiar S i nie wszystkim będzie pasowała po pięćdziesiątce XL-ka. Ten przydatny w wielu przypadkach podział, to także wtłaczanie w ramy, sztywne szufladki mające na celu pomoc w doborze kosmetyków. Cały szkopuł jednak tkwi w tym, że nasze potrzeby są często poza sztywnymi zakresami, są potrzebą wynikającą ze stanu i kondycji skóry, nie wieku.

Tworząc nasze kosmetyki, bardzo mocno wzięliśmy sobie ten podział do serca i postanowiliśmy stworzyć coś, co złamie wszelkie ramy i nie pozwoli schować się do szuflady. Wytworzyliśmy kosmetyki, będące odpowiedzią na męskie potrzeby, a przede wszystkim – na potrzeby ich skóry. Zależało nam, aby nasze preparaty, poprzez bardzo bogatą kompozycję składników aktywnych, kompleksowo dbały i pielęgnowały męską skórę bez względu na wiek. Ich skład został dokładnie przemyślany i zaprojektowany w taki sposób, aby zaradzić realnym problemom, z którymi na co dzień borykają się mężczyźni. Nie było mowy o jakimkolwiek przypadku. W ten oto sposób, dzięki użytym do produkcji składnikom, preparaty nie zapomną o nawilżaniu i odżywianiu skóry – także trądzikowej, a u skór dojrzalszych oprócz regeneracji, pomogą w walce z drobnoustrojami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *